Wciśnij enter, aby wyszukać, lub esc, aby zakończyć.

© alphaspirit - Fotolia.com
Mateusz Mazurek w Pozycjonowanie

Google Authorship – pokaż swoją twarz w wyszukiwarce

Wygląd wyników wyszukiwania Google cały czas się zmienia. Ta najpopularniejsza w naszym kraju wyszukiwarka w tym samym momencie testuje nawet kilkanaście wersji wyglądu wyszukiwarki, serwując niektórym internautom wygląd różniący się często detalami. Część z tych drobnych zmian po testach zostaje odrzucona, a niektóre ze zmian zostają wprowadzone na stałe.
Jedną z takich zmian, które zostały wprowadzone i mogą mieć wpływ na ruch na naszej stronie jest bez wątpienia oznaczenie autorstwa treści – Google Authorship.

Co to jest?

Google+ Authorship to powiązanie serwisu, bloga internetowego, konkretnego artykułu lub zdjęcia z profilem na Google+. Dzięki takiemu powiązaniu wyszukiwarka Google, jak i internauci wyszukujący naszych treści będą informowani kto jest autorem danej treści.

Po co mi Authorship?

Powiązanie treści z naszą osobą daje kilka niezaprzeczalnych korzyści w pozycjonowaniu zarówno naszej osoby, jaki i treści publikowanych przez nas w internecie.
W przypadku powiązania naszej strony, zdjęcia lub artykułu z kontem w Google+ w wynikach wyszukiwania Google dla wszystkich internatów wraz w z linkiem i opisem wyświetlanym standardowo w wynikach wyszukiwania, pokazywało będzie się także nasze Imię i Nazwisko, a także w niektórych przypadkach zdjęcie oraz informacja o ilości osób które mają nas w „kręgach”.

Dla wyników wyszukiwania może to wyglądać tak:

Ze zdjęciem i informacjami
Authorship z avatarem

Bez zdjęcia – same informacje
Authorship bez avatara

Przy obrazku w wyszukiwaniu grafiki
Authorship przy grafice

Jak oznaczać autorstwo?

Oznaczenie autorstwa treści dla wyszukiwarki Google jest na szczęście trochę prostsze niż oznaczanie danych strukturalnych i sprowadza się do dwóch kroków.

1. Umieszczamy w treści strony link do profilu Google+ (np. pod wpisem na blogu), wraz z parametrem rel=”author”

Przykład:

<a href="https://plus.google.com/u/0/000000000000000000000?rel=author">Jan Kowalski</a>

Alternatywnie, w sekcji HEAD kodu strony możemy umieścić tag:

<link rel="author" href="https://plus.google.com/u/0/000000000000000000000" />

2. W naszym profilu w serwisie Google+ dodajemy adres strony lub bloga w sekcji „Udzielam się w”
Udzielam się - Google+

I tyle!

W niedługim czasie od wdrożenia przy wynikach wyszukiwania zawierających treści naszego autorstwa, powinna zacząć pojawiać się informacja o nas.

Warto też zwrócić uwagę na to, aby na zdjęciu profilowym, na naszym profilu w G+ pokazywała się nasza twarz. Zdjęcie autora w wynikach wyszukiwania pojawi się tylko w przypadku gdy Google wykryje, że na zdjęciu profilowym znajduje się twarz.

Jakie są efekty?

Miałem okazję testować oznaczenia Authorship na kilku serwisach internetowych i wniosek jest taki, że …efekty są różne (Ale zawsze pozytywne!).
Najlepsze efekty zauważyłem przy artykułach eksperckich dot. konkretnego z zagadnienia (np. „Jak zrobić […]”, „5 sposobów na […]”).
Oznaczenie autorstwa przy artykułach zwiększyło ruch z wyników wyszukiwania Google od kilku do nawet kilkunastu procent.
Wniosek może być więc tylko jeden: WARTO.
Warto tym bardziej, że jest to jednorazowe działanie (wdrożenie oznaczeń w kodzie strony) a przynosi ono pozytywne efekty – nie w postaci zmian pozycji strony, ale w postaci większej ilości kliknięć w obecne wyniki, które wyróżniają się na na tle pozostałych, standardowych 10 wyników wyszukiwania.

Kiedy używać Authorship a kiedy nie?

Trzeba pamiętać, że nie warto wdrażać oznaczeń autorstwa wszędzie gdzie to tylko możliwe.
W przypadku recenzji, wpisów eksperckich czy przy artykułach informacyjnych i poradnikowych zdjęcie i nazwisko autora będą na pewno mile widziane przez internautów i mogą wpływać pozytywnie na ilość wejść z wyników wyszukiwania na daną stronę. Jednak np. przy ogłoszeniach lub stronach produktu w sklepach internetowych zdjęcie autora może być dezorientujące i przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.
Internauta szukając produktu do kupienia i wpisując w wyszukiwarkę nazwę produktu (np. „apple ipad mini 16gb”) spodziewa się raczej zdjęć produktu i stron, na których dany produkt może kupić, a nie zdjęć autorów przy artykułach informacyjnych :-).

Pamiętajmy też, że oznaczenia autora możemy używać nie tylko w serwisach i blogach, które należą do nas. Takich samych oznaczeń użyć możemy przy treściach, które publikujemy w internecie w formie artykułów gościnnych czy eksperckich na innych blogach.

Przyszłość Google+

Od dłuższego czasu Google stara się robić wszystko co możliwe, aby przekonać użytkowników do korzystania serwisu społecznościowego Google Plus. Czasami „wymuszanie” posiadania profilu na Plusie bywa irytujące, ale trzeba przyznać, że gigant z Mountain View konsekwentnie zmierza w kierunku personalizacji wyników wyszukiwania.
Budowanie autorytetu autora treści oraz wyświetlania elementów społecznościowych w wyszukiwarce to bez wątpienia kolejne cegiełki, które warto wykorzystać do budowy wiarygodności i zdobywania większej ilości wartościowego ruchu z wyników wyszukiwania.

Fot. © alphaspirit - Fotolia.com

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zapisz się poniżej na bezpłatny newsletter i otrzymuj ode mnie powiadomienia o nowych wpisach poświęconych marketingowi internetowemu, e-commerce i SEO/SEM.

ZERO spamu. Nikomu nie udostępnię Twojego maila.

Komentarze

9 komentarzy

Bartek Dymecki

A wzrost ruchu wynikał ze wzrostu CTR-u czy wyższych pozycji takiego artykułu?

Mateusz Mazurek

Bartek, wzrostu pozycji (dla wyników niespersonalizowanych) nie zauważyłem, więc wyłącznie wzrost CTRu. Niebawem będę chciał przeprowadzić badanie na większej ilości stron i postarać się sprawdzić to na większej liczbie stron zapisując wyniki.

Na pewno warto wziąć pod uwagę także wzrost pozycji dla wyników spersonalizowanych. Osoby które mają autora artykułu w swoich kręgach, często zobaczą dany artykuł wyżej w wynikach. Jednak myślę, że dopóki G+ się nie spopularyzuje wśród „zwykłych Kowalskich” będzie to nadal błąd statystyczny.

MM

Ariel

Bardzo fajnie. Tyle że to teraz może iść w drugą stronę. Osoba z dużym autorytetem (wiele osób w kręgach? a może wiele osób w kręgach plus publikowane treści ( w jaki sposób ocenić treści ) ) będzie mogła zrobić duże zamieszanie nie znając tematu. Tak jak ktoś od SEO będzie wypowiadał się na temat aktualnych cen złota. Zrobi artykuł, umieści go na stronie, zainkasuje za niego XXXXPLN, ponieważ blog ma ( będzie miał ;) ) tysiące użytkowników i heyah. Jak dla mnie muszą to dopracować bo będzie to wykorzystane opacznie. Na pewno będzie można zarobić trochę ruchu na pierwszych poprawkach :P

Bartosz

Witaj Mateuszu, prosiłbym o podpowiedź w jaki sposób mogę na blogu wykonać podpis autorstwa jeżeli jest 2 autorów? Czy jest jakiś plugin do WordPress? Z góry dziękuję za podpowiedź.

Mateusz Mazurek

Sam nie sprawdzałem, ale są na to sposoby i to bez wtyczek: http://www.stepforth.com/resources/google-authorship/cd-multiple-author-setup/

Igor

Musi to być koniecznie twarz? Jeśli jako zdjęcie użyje logo firmy, google to zaakceptuje?

Mateusz Mazurek

Igor – tak, to musi być twarz. Jeśli Google nie wykryje twarzy (bo np. będzie zasłonięta) to nie wyświetli tego w wynikach wyszukiwania.

Sławek

Czy jest sens i możliwość dodania autora jako Firmy? Mam profil firmy Google+. Prowadzę sklep internetowy. Czy może polepszyć efekt seo jeśli w blogu firmowym i sklepie internetowym ustalę autora jako firma?

Aleksandra Niedzielska

Świetne wytłumaczenie, bardzo dziękuję i zabieram się do testów:)


Skomentuj

Mateusz Mazurek

Pasjonat internetu zajmujący się pozycjonowaniem od 2004 roku, a od 2006 świadczący usługi SEO dla klientów. Żywo zainteresowany tematyką IT, biznes, e-commerce, usability, analityką internetową i pokrewnymi.